~13~
"..You've got to never give up,
no, never give in.
And when you fall down,
you've got to get back up again.
You know, you've got to be a fighter
if you're ever gonna win.."
Znudzony, pilotem zmieniał kolejne kanały, nie poświęcając nawet niewielkiej uwagi, na to co było na ekranie. Pustym wzrokiem wpatrywał się w jeden punkt na ścianie, próbując zebrać myśli. Nie przypuszczał, że aż tak będzie mu jej brakować, tłumaczył sobie że to było tylko zauroczenie. Coś chwilowego, że poniosły go emocje. Poza tym ona zostawiła go.... Prosiła by dał jej spokój...
Nagle przypomniał sobie słowa Antonia „ Przecież ona cię kocha. …. Tylko ty możesz jej pomóc.” Przez te ostatnie dni nie chciał w ogóle o tym myśleć. Nie potrafił zrozumieć że od tak nieidealnej nic nie znaczącej osoby jak on może zależeć czyjeś życie. Jej życie. Był tak skupiony na swoich potrzebach, że nie zwrócił uwagi na to, że przez ten krótki czas jaki dane im było spotykać się połączyło ich coś wyjątkowego. Uzależnił się. Zdał sobie sprawę jakim był durniem odpuszczając sobie i po prostu wyjeżdżając. Poddał się bez walki. Poczuł jak złość ogarnia jego ciało. Zacisnął mocno palce na oparciu fotela, nerwowo przygryzając dolną wargę. Oddech zdecydowanie stał się szybszy, a spokój który do tej pory starał się zachować ulotnił się w mgnieniu oka. Przez myśl przebiegły mu obrazy jej roześmianej twarzy. Jak mógł wcześniej nie zauważyć, że te uśmiechy były tylko przez i dla niego? Zwężał mocno powieki, chcąc pozbyć się natłoku myśli. Ona poddała się. Odeszła. Ale czy on zrobił wszystko by ją zatrzymać? Wstał i pospiesznym krokiem skierował się w stronę komody. Nerwowo zaczął wysuwać kolejne szuflady, zaciekle czegoś szukając. Wyrzucał wszystko co miał w rękach. Zapisane skoroszyty, kartki pełne nieskończonych tekstów, tysiące zdjęć znalazły się na środku pokoju, na stercie reszty rzeczy, które w szaleńczym motłochu opróżnił z szafek. Zmarnowany i w pewien sposób rozczarowany, oparł się o nogę krzesła, wzdychając bezradnie. Niespokojnie po raz drugi rozejrzał się po pomieszczeniu, próbując przypomnieć sobie gdzie ostatni raz widział jej zdjęcie. Zmrużył lekko oczy, silnie ściskając drżące wargi. Nagle poderwał się z podłogi, podbiegając do łóżka. Podniósł materac, z uśmiechem wyciągając spod niego zgniecioną fotografię. Odetchnął z ulgą, opadając na posłanie. Uniósł ręce wysoko do góry, palcami przytrzymując uwieczniony obraz Catalei. Poczuł jak jego serce zaczęło zdecydowanie szybciej bić.
-Nie mogę w to uwierzyć. Ty się zakochałeś!- z kuchni wyszła półnaga dziewczyna, trzymając w ręce kubek z herbatą. Oparła się o framugę drzwi, z niedowierzaniem kręcąc głową. - Musi być naprawdę wyjątkowa, skoro udało się jej skraść twoje serce.
Chris podniósł się, podpierając na łokciach. Patrzył na nią, jakby mówiła do niego coś nadzwyczajnego. Uniósł jedną brew do góry, zdradzając swoje zdezorientowanie.
Przymknęła tylko oczy i uśmiechnęła się nieznacznie, upijając łyk gorącego napoju.
-Zazdroszczę jej. - Szepnęła do siebie, tak że blondyn nie był w stanie tego dosłyszeć. Odstawiła kubek i zaczęła zbierać z dywanu swoje ubrania, wymieszane zresztą rzeczy Chrisa. Usiadła obok niego na łóżku, świadomie unikając jego wzroku. Doskonale wiedziała, że nie znaczyła dla niego nic, ale on miał w sobie coś takiego, co nie pozwalało tak prędko o nim zapomnieć. Wsunęła na siebie spodnie, odwracając się w końcu w jego stronę.
-Ja nie mogę. - Powiedział patrząc jej prosto w oczy.
Zaśmiała się tylko pogardliwie, kładąc dłoń na jego ramieniu.
- Oszukujesz sam siebie. Poza tym jeśli jest ona tak niesamowita, to może warto o nią bardziej powalczyć ? - mrugnęła do niego okiem, nakładając na głowę kaptur. Zapięła górny guzik bluzki i posyłając mu ostatnie spojrzenie, zniknęła za drzwiami. Przekręcił się na bok, ponownie przyglądając się brunetce. Uśmiechnął się. W głębi serca już dawno podjął decyzję. Owszem zraniła go, ale wiedział że miała powód żeby tak postąpić. Jeśli ten stan w którym się znalazł to jest prawdziwa miłość to chciał trwać w tym już na zawsze. Sama myśl o niej dodawała mu pewnego rodzaju siły. Poczuł, że od tej chwili nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Ułożył głowę na fotografii, zamykając zmęczone oczy. Jednak w tej samej chwili usłyszał sygnał swojej komórki. Niechętnie podniósł się z łóżka i ospałym krokiem podszedł do stołu, sięgając po telefon.
- Tak słucham?
...
- Zdecydowałem się.
...
- Rozumiem.
..
-Do zobaczenia.
***
Wszystko dookoła niej wydawało się coraz bardziej obce i nieznane, tylko pustka w sercu była wciąż niezmienna. Każdego nowego dnia próbowała być silna i znaleźć jakiś powód do życia. Początkowo wydawało się to być trudne, a towarzyszące temu cierpienie było nie do zniesienia. Jednak wmówiła sobie, że siostra jest najważniejsza. Zrobiła z niej priorytet swojego życia. Poza tym wiedziała, że dla niego tak będzie lepiej. Liczyło się to, że jest bezpieczny. Mimo, że nie widziała go tak dawno, ciągle czuła ten ból, który rozrywał jej serce. Myślała, że uda jej się chociaż zagłuszyć to uczucie, ale nic z tego nie wyszło. Z każdym kolejnym samotnym dniem pragnęła go jeszcze mocniej. Żyła z nadzieją, że nadejdzie taki dzień kiedy jej marzenia spełnią się. Starała skupić się na czymś innym, na rzeczach bardziej istotnych i przyziemnych. Tylko czym one były bez niego? Wystarczyłby jeden uśmiech, jedno spojrzenie, dotyk, chodź przez krótką chwilę, po to by mogła się przekonać, że on pomimo przeszkód jest szczęśliwy. O sobie nie mogła tego powiedzieć. To był ten dzień, gdzie na nowo musiała poczuć gorzki smak życia.
***
Drobna blondynka siedziała przy burku zawalona różnymi dokumentami. Miała dość, a jak na złość wskazówki zegara jakby zatrzymały się w miejscu. Ostatnie 10 minut ciągnęło jej się niemiłosiernie. Zmrużyła oczy patrząc wrogo na zegar na ścianie. Mruczała coś pod nosem wypełniając kolejne dokumenty i przeglądając zdjęcia. Nagle rozległ się dźwięk jej komórki.
-No cześć braciszku. Dawno się nie odzywałeś. Co tam słychać? - Zaczęła wesoło. Spojrzała na zegarek który wskazywał że jest już wolna. - Poczekaj chwilę Chris. - Zebrała szybko swoje rzeczy, chwyciła telefon i wyszła z biura.
-No mów, już jestem.
-Co? W Rio? Jak? Poczekaj będę za 5 minut. - rozłączyła się łapiąc szybko taksówkę.
Po chwili była już przed swoim domem. Na tarasie siedział blondyn a obok niego stała niewielka czarna walizka.
-Chris co się stało? - Podeszła do niego.
-Cześć siostra.- Ignorując jej pytanie przytulił ją na powitanie.
-Powiesz mi co jest?
-Tak. Ale nie tutaj, wejdźmy do środka. - Spojrzał jej w oczy na co ona tylko pokiwała twierdząco głową i otworzyła drzwi od domu. Oboje weszli do budynku. Chris zostawił walizkę w korytarzu, a sam udał się za siostrą do salonu.
-Chcesz coś do picia? Kawy, herbaty, soku? - zaczęła.
-Masz coś mocniejszego?- usiadł na sofie, układając sobie wszystko w głowie.
Blondynka bez słowa podeszła do barku. Wyciągnęła z niego butelkę whiskey i dwie szklanki. Podała jedną blondynowi siadając naprzeciwko niego. Chris wypił trunek jednym duszkiem krzywiąc się nieznacznie.
-Zakochałem się.- rzucił na wstępie patrząc na siostrę.
-To wspaniale Chris.- blondynka ucieszyła się, ale widząc minę brata uspokoiła swoją radość. - Ale?
-Ale..właśnie ale.. Tą dziewczyną jest Cataleya.- chłopak patrzył na reakcję siostry.
Dziewczynę zatkało. Zaniemówiła. Z jednej strony cieszyła się bo wiedziała że Cataleya to wspaniała dziewczyna, ale z drugiej jej życie, otoczenie, jej narzeczony...
-Chris wy nie możecie. Ona ma narzeczonego. - blondynka wstała odkładając szklankę na bok. - Carlos jest nieobliczalny, jeśli się dowie zabiję Cataleyę i Ciebie Chris. Rozumiesz? On cię zabiję. - dziewczyna wpadła w histerię.
Blondyn przewrócił oczami, po czym wstał i chwycił siostrę za ramiona.
-Kocham ją ponad życie rozumiesz. - spojrzał jej w oczy rozluźniając uścisk.
-Może tylko ci się wydaję że ją kochasz, może to tylko zauroczenie przez które możesz stracić życie.
-Jestem całkowicie pewny że to miłość, i jeśli miałbym umrzeć to tylko wtedy kiedy będę wiedział że Cataleya jest szczęśliwa.
Blondynka spojrzała mu w oczy. - Jesteś głupi Chris.- odwróciła się na pięcie.
-Myślałem że jesteś jej przyjaciółką. - Zwrócił się z wyrzutem do niej.
-Jestem. Ale jestem też twoją siostrą Chris.- spojrzała na niego po czym zniknęła za drzwiami.
Cdn.
Dziękuję za komentarze :* <3
no i w końcu Chris spial poślady i zaczął coś robić. czuję że ma plan.. tylko nie mogę rozgryźć jaki.. ta jego siostra jest dziwna.mo ok boi się i brata... ale...kurcze no.. skoro wie jaki jest narzeczony dziewczyny to jasne jest ze jeśli nikt jej nie pomoże to w końcu ja zakatuje... jak można być tak obojętnym??
OdpowiedzUsuńChce Ci powiedzieć, że czytam Twoje opowiadanie od razu jak dodajesz rozdział tyle, że na telefonie, a co do komentowania wygodniej mi jak juz od razu informuje o nowościach u siebie bo tylko wtedy uzywam kompa :D
OdpowiedzUsuńA co do rozdziału .. brakuje mi tej ich milosci :( tego szczescia, uczuc i tej gestej chemii miedzy nimi. Jestem strasznie ciekawa jak dalej się to potoczy i czy faktycznie Carlos okaze sie taki nieobliczalny. Czyzbys zrobila nam tu maly kryminal? :D Czekam na następny :* Pogodnych świąt :*
Kolejny wspaniały rozdział. W końcu Chris zaczął działać. I to dzięki tajemniczemu mężczyźnie o imieniu Antonio. Kim on właściwie jest? Cieszę się, że chłopak chce jej pomóc, ale też nie dziwie się siostrze blondyna. Jest przyjaciółką Castalei ale też siostra Chrisa. Nalewek jest jej ciężko, bo wie do czego jest zdolny narzeczony przyjaciółki. Jednak powinna zaufać bratu i go wspierać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://siostry009.blogspot.com
nowa, choć króciutka część.
OdpowiedzUsuńSuper te twoje opwiadnie kochana takie słodkie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na 44 rozdział "Nic straconego, prawda?". Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
OdpowiedzUsuńhttp://i-will-be-your-star.blog.onet.pl
zapraszam na nową cześć:)
OdpowiedzUsuńzapraszam na nowy rozdział
OdpowiedzUsuńHej, kochana! I już jestem ;) jeszcze zmieniałam szablon na bloga ;) także teraz to już tylko muszę dokończyć rozdział i niebawem coś u mnie się zjawi.
OdpowiedzUsuńSuper, że dodałaś kolejny post ;)
Wielki plus dla Chrisa, że jednak nie poddał się, jak sądziłam w poprzednim rozdziale. Facet poszedł po rozum do głowy, i jednak zacznie walczyć o swoją ukochaną! Wreszcieee!
Ach, i ten facet Antonio... dobrze, że się pojawił w jego życiu, że ten tak nagle zaczął działać.
I wreszcie się przyznał swojej siostrze, że się zakochał w tamtej dziewczynie. Ciekawi mnie też jak jej się wiedzie w życiu. Z tamtym...
;*** całuję
u mnie nowy rozdział :)
OdpowiedzUsuńHej kochana.
OdpowiedzUsuńRozdział jak i całe opowiadanie jest cudowne. Cieszę się, że Chris zawierza walczyć o miłość i coś czuje, że ma w głowie jakiś plan. Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy, Z niecierpliwością czekam na nowy rozdział.
P.S. Wysłałam Ci wiadomość na twój e-mail
nowy rozdział u mnie
OdpowiedzUsuńchwilę temu przeczytałam twój komentarz a już mogę cię powiadomić o nowej czesci:) kurcze, gdziez to Cię tam wywiało :))
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na 45 rozdział "Jesteś moja i tylko moja.". Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
OdpowiedzUsuńhttp://i-will-be-your-star.blog.onet.pl
U mnie jakiś czas temu pojawił się nowy rozdział. Zapraszam ;) http://siostry009.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńzapraszam na pierwszy rozdział trzeciej o ostatniej części Czarnego Królestwa :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na kolejną notkę. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na 46 rozdział "Czy Pani mnie uwodzi?". Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
OdpowiedzUsuńhttp://i-will-be-your-star.blog.onet.pl
zapraszam na nowy rozdział :)
OdpowiedzUsuńwww.czarnekrolestwo.blog.pl
http://alexandra-apostenu.blogspot.com/ zapraszam wreszcie na nowy rozdział ;))) ;***
OdpowiedzUsuńu mnie nowości na www.czarnekrolestwo.blog.pl
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na 47 rozdział "Szaleje za Tobą.". Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
OdpowiedzUsuńhttp://i-will-be-your-star.blog.onet.pl
zapraszam na nowości :)
OdpowiedzUsuńHej! Bardzo podobają mi się Twoje opowiadania :) Czekam na następne! I zapraszam do mnie: http://mizuironohana.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńchciałam Cię zaprosić na moje nowe opowiadanie :) tak tak, Czarne Królestwo już dobiegło końca.
OdpowiedzUsuńwięc jeśli miałabyś ochotę.
www.azylstracencow.blog.pl
Zapraszam do mnie na 48 rozdział "Zamknij oczy, na chwilę.". Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
OdpowiedzUsuńhttp://i-will-be-your-star.blog.onet.pl
o matko! Zabieram się za czytanie Twojego opka od początku :) u mnie nowy, zapraszam i dziękuję za miły komantarz :*
OdpowiedzUsuńzapraszma na nowego bloga z opowiadaniem :) gangsersko.blog.pl
OdpowiedzUsuńHej ;* U mnie jest już nowy rozdział na który serdecznie zapraszam ;*
OdpowiedzUsuńalexandra-apostenu.blogspot.com
super te twoje opowiadania i kocham te twoja opowiadania czytac
OdpowiedzUsuńdobrze, ze wrocilas !
OdpowiedzUsuńzapraszam na 6 rozdział! :)
http://endless-feelings-and-dreams.blogspot.com/
Cieszę się, że Chris zdecydował się jednak zawalczyć o ukochaną! Trzymam z całych sił za niego kciuki, właściwie to za nich ;)
OdpowiedzUsuńWzruszył mnie moment, gdy zrobił bałagan przeszukując szuflady w poszukiwaniu zdjęcia dziewczyny :)
Mam też nadzieję, że jego siostra będzie dla niego, ponownie muszę się poprawić, dla nich wsparciem :)
Poza tym, wiem... jestem beznadziejna w nadrabianiu zaległości.
Ale się poprawię, obiecałam to sobie ;)
Życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
Pozdrawiam :*