wtorek, 10 lutego 2015

~8~

~8~


 "..W noc jak oka mgnienie
raz na całe życie ktoś 
wielką miłość miał..."

Do tej pory nie przypuszczał, że jeden pocałunek może być tak cudowny i dać tyle radości. Dotknął jej policzka, zerkając w oczy, w których jak szalone wirowały błyszczące iskierki. Stała w ciszy próbując poukładać w głowie to co przed chwilą się stało. Serce biło jej jak oszalałe, a w brzuchu czuła przyjemne ciepło. Po chwili jednak poczuła strach i wielki zamęt w sercu i głowie. Spuściła wzrok, wyswobadzając się z uścisku blondyna. Zmrużyła oczy siadając na zimnej trawie. Poczuła jak przez jej ciało przechodzi nieprzyjemny dreszcz. Zagryzła dolną wargę, w ten sposób walcząc ze strachem i z emocjami które kumulowały się w niej.

-O czym myślisz? - usiadł przy niej, a jego ciepły i lekko drżący głos przywołał ją do rzeczywistości. Podniosła wzrok na niego, natrafiając na delikatny uśmiech, który malował się na jego twarzy.

-Co myśmy zrobili Chris? - spytała a z jej oczu zniknęły magiczne iskierki, a na ich miejscu pojawił się smutek przeplatany strachem. Blondyn przybliżył się do niej i usiadł naprzeciwko. Chwycił jej delikatne dłonie zamykając w szczelnym uścisku. Wiedział, że nie od razu uda mu się trafić do jej serca i do tych skrytych na samym jego dnie uczuć, ale nie zamierzał się poddać. - Ten pocałunek to było coś niesamowitego. Pierwszy raz w życiu przeżyłem coś takiego. Jesteś wyjątkowa i ja..Kocham Cię Cataleyo.- otworzyła szeroko oczy patrząc na niego z niedowierzaniem.

-Kochasz?.. Mnie?- spytała łamiącym się głosem.

-Tak. Odkąd cię zobaczyłem wiedziałem że będziesz kimś wyjątkowym w moim życiu. Kocham cię i chcę być z tobą.- patrzył jej prosto w oczy. Był pewny swoich słów, doskonale wiedział co czuje.

-Chris ja..-brunetka wyjęła dłonie z uścisku i wzięła głęboki wdech. - ja nie mogę. To wszystko jest piękne,ale ta bajka ma inne zakończenie. Tu nikt nie będzie żył długo i szczęśliwie. Ta miłość nie ma prawa być..- spuściła wzrok, szybko mrugając próbując w ten sposób nie rozpłakać się. Wziął jej podbródek w dłonie patrząc jej prosto w oczy. Kciukiem otarł łzę z jej policzka. Patrzył na nią z taką czułością, że trudno było jej złapać oddech. Czuła jak po jej ciele przechodzi przyjemny dreszcz. Nie mówił nic. Patrząc jej w oczy przybliżył się do jej twarzy. Czuła jego oddech na policzku, który mieszał się z jego perfumami. Czuła jak traci kontrole nad sobą. Próbowała z tym walczyć lecz na marne. Przymknęła oczy delektując się jego delikatnym dotykiem. -Daj ponieść się uczuciom..pozwól się kochać i nie walcz z tym uczuciem.- wyszeptał do jej ucha. Otworzyła szeroko oczy czując szybsze tętno. Spojrzała mu głęboko w oczy. Czuła się zaczarowana i nagle wszystko przestało istnieć gdy poczuła na ustach smak jego delikatnych warg. Oboje chcieli by ta chwila trwała wiecznie. Ale niestety był to tylko ułamek sekundy..chwila. Gdy oderwali się od siebie spostrzegł że brunetka dalej ma przymknięte oczy. Uśmiechnął się dając jej całusa w nos. Otworzyła powoli oczy, ukazując mu ich blask. Czuła, że jej policzki płoną a ona sama czuje dziwną błogość. Nie potrzebowali więcej słów, wszystko mogli wyczytać ze swoich oczu. Blondyn przesunął się tak że był teraz obok niej. Objął ją swoim ramieniem, a ona nie sprzeciwiając się temu oparła głowę o jego klatkę piersiową. Ich dłonie zacisnęły się w mocnym uścisku. Brunetka przymknęła oczy, po czym usnęła w ramionach chłopaka.

***


Słońce zaczęło wschodzić oświetlając swoimi promieniami najciemniejszy zakątek na świecie. Chris przebudził się nie czując dziewczyny w swoich ramionach. Rozejrzał się nerwowo szukając jej wzrokiem. Stała przy klifie. Twarz skierowaną miała wprost na padające z nieba promienie słoneczne. Wyglądała jak mały aniołek, w świetlistej poświacie. Falowane włosy zwiewnie wirowały w powietrzu, wydając przy tym niemy szmer. Podszedł do niej bliżej napawając się tym nieziemskim widokiem. -Dzień dobry- powiedział łagodnym głosem.


Otworzyła oczy spoglądając w jego stronę. Błękit nieba i zieleń trawy wydały mu się niczym w porównaniu z jej oczami. Mieniły się tysiącami barw w jaskrawym słońcu. Uśmiechnęła się uroczo do niego, a jej policzki pokryły się szkarłatnym rumieńcem. Opuściła wzrok, zabawnie owijając kosmyk włosów wokół palca. Zerknęła na niego ponownie spod opadającej grzywki, a jej śmieszny nosek zabawnie drgnął. Zaśmiał się, patrząc na jej zakłopotanie Była tak słodka i urocza, że wydawała mu się aż nierealna. Zmrużyła oczy.


-Śmiejesz się ze mnie?- spytała unosząc jedną brew ku górze. Ten widok jeszcze bardziej go rozśmieszył. Brunetka potrząsnęła głową po czym prychnęła z niezadowolenia i zakładając ręce na klatkę piersiową odwróciła się na pięcie idąc w stronę dróżki. Chris uśmiechnął się po czym ruszył za nią. Zaszedł jej drogę. Spojrzała na niego z obrażoną mina po czym chciała go wyminąć. Nie pozwolił jej na to, złapał ja za ramiona i przyciągnął do siebie. -Nie śmieję się z ciebie, po prostu jestem szczęśliwy.- popatrzył w jej oczy uśmiechając się.


-Szczęśliwy?- spytała ze zdziwieniem.


-Tak. A to wszystko twoja zasługa.- chciała mu przerwać lecz przyłożył jej palec do ust.- To ty jesteś moją radością.- Spojrzała w jego błękitno-zielone oczy, a on znowu się uśmiechnął.


-Zawsze chciałam mieć takie dołeczki.- obuszkiem palców musnęła te dwie słodkie dziurki. Pogładziła jego policzek, a on przymknął oczy, oddając się przyjemności. Kiedy je otworzył nachylił się nad nią, wsuwając dłoń w jej włosy i zaczesując je za ucho.


-Teraz już są twoje.- odparł, składając jeden subtelny pocałunek na jej szyi. Poczuł, jak zadrżała. Wspięła się na palcach, oplatając rękami jego kark. Wtuliła nos w jego włosy, rozkoszując się tym niepowtarzalnym zapachem. Objął ją w tali, unosząc nieznacznie do góry. Zaśmiała się, nie czując gruntu pod stopami. Chris zaczął obracać się z nią, aż w końcu oboje wylądowali na trawie. Oboje roześmiali się w jednym momencie, patrząc na siebie. Zbliżył się do niej kradnąc jej słodkiego całusa. Ona zaśmiała się po czym poczochrała mu jego starannie ułożone włosy. Uśmiechnął się szeroko wstając z ziemi i podając jej dłoń. Chwyciła ją a on pomógł jej wstać. Patrzyli sobie w oczy, czując że nic więcej nie jest im potrzebne do życia. Jednak po chwili brunetka posmutniała spuszczając wzrok na dół.


-Musze już wracać. - wyszeptała jakby bojąc się reakcji blondyna.


-Rozumiem..-wyszeptał wbrew sobie.


Spojrzała mu w oczy w których spostrzegła smutek. Ona również czuła się źle z tym że musi się z nim rozstać. Przygryzła wargę, a jej oczy zaszkliły się mimowolnie. Chris objął ją, przytulając mocno do siebie. Poczuł jak jej włosy delikatnie łaskoczą go w twarz a jego nozdrza wypełniają się jej słodkim zapachem. - Obiecaj, że spotkamy się jak najszybciej.- wyszeptał czując jak jej serce szybko bije. -Obiecuję.- wyszeptała przymykając oczy i delektując się jego dotykiem. Spojrzeli sobie w oczy a ich usta złączyły się w pożegnalnym pocałunku.


***


Weszła cicho do willi mając nadzieję, że Carlos jeszcze śpi. Gdy znalazła się w swojej sypialni odetchnęła z ulgą że nie spotkała nigdzie bruneta. Z szafy wzięła czyste ubrania i poszła do łazienki. Odkręciła wodę pod prysznicem. Zsunęła z siebie sukienkę po czym weszła pod strumień ciepłej wody. Przymknęła oczy czując jeszcze zapach perfum blondyna. Mimowolnie dotknęła dłonią swoich ust, które jeszcze przed chwilą były w słodkich objęciach jego warg. Czuła jak jej ciało wypełnia się przyjemnym ciepłem. Uśmiechnęła się potrząsając lekko głową. Ubrała się w czyste ubrania po czym skierowała się do łóżka. Otuliła się satynową kołdrą, zasypiając z uśmiechem na twarzy.


***


Chris wracał do domu z uśmiechem na twarzy. Czuł się niesamowicie. Nigdy nie przypuszczał że jeden pocałunek, jedna dziewczyna może obudzić w nim aż tyle pozytywnych uczuć. Czuł w sobie niesamowitą siłę i przeczuwał że wszystko będzie dobrze. Wszedł cicho do domu. Panowała w nim cisza co sugerowało że domownicy śpią. Wszedł do swojego pokoju i zdziwiony spostrzegł że na jego łóżku śpi Eva. Blondynka zerwała się, gdy usłyszała dźwięk zamykanych drzwi.


-Chris do cholery gdzie ty byłeś całą noc! Wiesz jak się martwiłam?! Miałam już na policje dzwonić.- blondynka zaatakowała go. Chłopak podszedł do niej po czym złapał ją delikatnie za ramiona. -Nic mi nie jest. Jestem dorosły i nie muszę się tłumaczyć.- powiedział łagodnym głosem.


-Chris ale ja się martwiłam.


-Rozumiem, ale zobacz jestem cały.- blondyn obrócił się wkoło.


-No dobra skoro nic ci nie jest to dobranoc.- blondynka ruszyła w stronę wyjścia.- Ale pamiętaj że mi możesz powiedzieć o wszystkim.- odwróciła się.


-Wiem siostrzyczko.- spojrzał na nią uśmiechając się. Dziewczyna potrząsnęła tylko głową po czym opuściła jego pokój. Położył się do łóżka mając w głowie swojego anioła.


***


Otworzyła oczy mrugając kilka razy. Przeciągnęła się ziewając leniwie. Spojrzała na zegar który wskazywał południe. Przeczesała dłonią włosy, podnosząc się do pozycji siedzącej. Przetarła twarz dłonią po czym wstała. Podeszła do okna, gdzie zauważyła Carlosa wraz ze swoim ojcem. Oboje wsiedli do samochodu a po chwili odjechali. Ucieszyło ją to. Założyła na stopy kremowe sandały po czym wyszła z pokoju i zeszła na dół. Weszła do kuchni po której kręciła się ich gosposia. -Dzień dobry.- przywitała się siadając na białym krześle.


-Dzień dobry panienko.- kobieta uśmiechnęła się do dziewczyny, a po chwili podała jej śniadanie.


-Dziękuje.-brunetka uśmiechnęła się szczerze do kobiety.- Gdzie pojechał Carlos?- spytała biorąc łyk ciepłej herbaty.


-Pan Carlos wraz z panem Marco musieli pilnie wyjechać do Kolumbii podobno jakieś złe rzeczy się dzieją w ich interesach. Kazali pilnować panienki i przekazać że nie wiadomo kiedy wrócą.- brunetka uśmiechnęła się na myśl że jej prześladowcy wyjechali, a ona może cieszyć się chwilą wolności.


 Cdn...


21 komentarzy:

  1. Przeslicznie napisalas czekam na nastepny rozdzial moj ukarze sie nie dlugo ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. jak slodko...;) powinns zerwac z Carlosem.... ten gbur pewnie jeszcze niejedno wymysli...
    www.czarnekrolestwo.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohhhh! wiesz co takie "ohhhh" oznacza :D seks :D cudowny nagłowek, a Chris to juz w ogole, mozna odleciec :D wyglada cholernie seksownie , a odcinek cudowny, Chris juz kocha na zabój, tylko....co będzie jak wroci Carlos niespodziewanie?! coś czuje że moze sie coś złego wydarzyc....
    Uwielbiam Cie Kochana! :* :* kiedy nowy ?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie się zapowiada to opowiadanie. Trochę mi brakuje opisów. Myślałaś o tym, żeby popracować nad tą częścią?

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... chyba już się wypaliłaś, odcinek średni...

    Żartuję oczywiście!! odcinek wspaniały i to co się działo. To chyba pierwszy taki pozytywny odcinek, gdzie w całości było ok. Więc ogrooooooomny plus, chociaż znam Twoje zwroty akcji i już czekałam kiedy przyłapie ich Carlos, albo którykolwiek inny psychol! Tylko nie popieram jej zachowania. Bardziej zrobiła to dla siebie niż dla Chrisa. Ona wie jaka jest sytuacja i powinna rozwiązać to jakoś, albo tkwić w tym chorym związku jeżeli nie potrafi/nie może z niego zrezygnować. A tak wplątuje Chrisa w to wszystko, przecież wie jaki jest jej mąż i jego rodzinka. Skoro grożą jej, dla Chrisa nie będą łaskawsi. Chris oczywiście nie powie nic siostrze, bo wie, że nie byłaby zadowolona. cwany lis:P fajnie, że są szczęśliwi, ale wydaje mi się, że zjadą z nieba do piekła szybciej niż się tam znaleźli:P dużo buziaków, pisz dużo, bo piszesz pięknie:) i dużo takich pozytywnych odcinków. aż pyszczek mi się uśmiechał jak czytałam:D :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze odnośnie końcówki. Może jakiś zamach na Carlosa i jego ludzi podczas tego wyjazdu? :P
    ps. zmieniłaś wygląd bloga, piękny! zdjęcie Watrina- bezbłędne!!
    już stąd idę:D:P

    OdpowiedzUsuń
  7. przepięknie napisałaś te Opowiadnie ze się można Rozmarzyc kocham te twoje opwiadnie kochanna wielbiam czytac super one sa te opwiadnia nic dadac nic ując masz Naprawde talent do pisania opwiadnani ,czekam na Nowy Rodział podzrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak romantico! :D :D Super :D Czekam na więcej takich odcinków :P Musze się w końcu zabrać za pisanie u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    jestem przedstawicielem i jednocześnie administratorem bloga Wszystko inaczej. My, przyjaciele z platformy WordPress chcielibyśmy Cię uprzejmie zaprosić do współpracy, o ile jest taka możliwa. Chcielibyśmy, abyś pomogła nam rozwijać projekt bloga dla kreatywnych. Bloga, który pozwala ludziom uwolnić wyobraźnię. Czy podjęłabyś się tego?

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć! pojawiła się 2;) zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prosze nie wpieprzać mi się w kolejkę do komenatarzy na innych blogach :P:P i czekam na Twoj Kochana moja :*:* może byś dała cos wiecej niż tlyko buzi buzi ?:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie to wspaniałe uczucie kiedy czytelnik myśli, że będzie tak jak mu się wydaje, a Ty jesteś panem i władcą swojej klawiatury i wiesz, że zrobisz zupełnie inaczej :P fakt, ten akurat pisało mi się wyjątkowo łatwo, może to przez czekoladę. dawno nie jadłam i ta ilość endorfin mnie ożywiła. chociaż pewnie 2kawy też dały coś od siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie! wiesz, regeneruję siły, wczorajszy rozdział dużo mnie kosztował:D ale mam już jakiś zarys. hm... może powinnam tak pisać po kawałku, bo później jak siadam to nie mogę sobie przypomnieć o co mi chodziło! a kiedy u Ciebie new?;>

    OdpowiedzUsuń
  14. o rany jak długo! mogłabyś wszystkich zaskoczyć i dodać tak znienacka. każdy by się zdziwił. a nie tak standardowo, raz w tygodniu:P no fakt, nagłówek. ale wiesz, mi się zmienia coś co chwilę. nagłówek zawsze można jakoś wytłumaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ależ proszę, oczywiście. wyjeżdżaj sobie i zostawiaj mnie w takiej niepewności co tu się dalej wydarzy:P

    OdpowiedzUsuń
  16. wybacz, że dopiero teraz ... jeju *,* jak Ty to robisz, że tak wszystko świetnie opisujesz? jesteś niesamowita.


    Zapraszam do mnie na 37 rozdział "Mogę zadać Ci pytanie?" Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
    http://i-will-be-your-star.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie nowy rozdział ;) Informuje zgodnie z Twoja prośbą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam do mnie na 38 rozdział "Zemsta za to, że jestem gruba." Zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Victoria G.
    http://i-will-be-your-star.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Cataleya i Chris <3
    Dziewczynie teraz pewnie ciężko uwierzyć w żyli długo i szczęśliwie, szczególnie po tym wszystkim co ją spotkało. I tym jak traktował ją Carlos. Wrrr... jak ja go nie lubię! Ale myślę, że dzięki blondynowi na powrót uwierzy w szczęśliwe zakończenia, bo przy nim takiego może się spodziewać :)
    Dobrze, że Carlos i jego ojciec wyjechali! Niech w ogóle nie wracają!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń